Radio Nowinki
DS3 "Bartek"
ul. Skarżyńskiego 7/6
31-866 Kraków
tel.: 12 648-25-71
e-mail: nowinki@pk.edu.pl
Obserwuj nas na:
ZOSTAŃ JEDNYM Z NAS !!
Już teraz zgłoś się do nas i naucz się radiowego fachu. Zdobądź cenne doświadczenie i staż pracy. Napisz na nasz adres e-mail lub na FB lub przyjdź w poniedziałek o 20:00 na spotkanie radiowe w naszej siedzibie.


To niezwykła sztuka. Jej twórcy sięgnęli po wyjątkowo oryginalne i odważne środki wyrazu artystycznego, w tym autorsko stworzony przez nas element scenografii. Jesteśmy bardzo dumni, bo nasi chemicy tak doskonale wykorzystali swój inżynierski kunszt dla wsparcia artystów – mówi po premierze spektaklu prof. Andrzej Szarata, rektor Politechniki Krakowskiej.
Specjaliści Wydziału Inżynierii i Technologii Chemicznej Politechniki Krakowskiej nie boją się wyzwań, i to nawet tych najbardziej nietypowych. A z takim właśnie – artystyczno-technicznym zadaniem – Teatr im. Juliusza Słowackiego zwrócił się do Politechniki Krakowskiej. – Zapytano czy możemy wyprodukować sztuczną krew przygotowaną w taki sposób, aby zrealizowała założenia scenariusza przedstawienia. Nie mogła być to krew sceniczna powszechnie dostępna na rynku rekwizytów teatralnych – mówi dr hab. inż. Piotr Michorczyk, dziekan Wydziału, jeden z twórców teatralnej krwi.
Nie zdradzając wielu szczegółów (tak, aby nie zepsuć odbioru sztuki przyszłym widzom), musiała być to substancja o specjalnych cechach. – Niebagatelną rolę miały odgrywać właściwości reologiczne, zapewniające m.in. oczekiwany przez twórców spektaklu sposób płynięcia substancji. Ważna była też gęstość płynu i głębia jego barwy. Nasza „krew” została pod względem tych właściwości zoptymalizowana pod wymagania scenariusza – tłumaczy prof. Piotr Michorczyk.
Szczegóły przedsięwzięcia zostały uzgodnione z producentką musicalu “Antygona” Oliwią Kuc. Wśród wymagań ustalono między innymi odpowiednie właściwości reologiczne, barwę, bezpieczeństwo dla aktorów, niski stopień brudzenia i trwałość (pod kątem wielokrotnego użycia). – Po ustaleniu parametrów brzegowych w pierwszym etapie zostały przygotowane próbki preparatów na bazie pigmentów i barwników. Przygotowaliśmy aż 13 propozycji, spośród których została wybrana ta właściwa wersja barwnikowa krwi – mówi prof. Michorczyk.
Największą trudnością w realizacji zadania była ogromna skala zamówienia. Kompetencje chemików Politechniki i zaawansowane możliwości infrastruktury badawczej uczelni pozwoliły w miarę szybko opracować oryginalną recepturę preparatu. Ale przygotowanie najpierw 400 litrów sztucznej krwi, potem jeszcze kolejnych 100 litrów, domówionych przez Teatr, to już było spore wyzwanie logistyczne dla uczelnianego przecież, a nie przemysłowego, laboratorium.
– Wyprodukowanie tylu litrów krwi scenicznej o jednorodnej konsystencji w obecnych czasach raczej nie jest problemem w skali przemysłowej. Problemem jest optymalizacja jej składu do sztuki, co wymagało od nas zaprojektowania składu od podstaw – wyjaśnia Piotr Michorczyk. – W skali przemysłowej 500 litrów to zbyt mała produkcja, by się opłacało pod takie zamówienie przestawiać produkcję. Na uczelni, z kolei, skala ma znaczenie. Większość naszej aparatury badawczej to sprzęty maksymalnie do kilku litrów. Kilkaset litrów produkcji to wyzwanie.
Chemicy Politechniki musieli więc wykonać krew sceniczną jednocześnie w czterech 20-litrowych reaktorach zbiornikowych. – To wymagało od nas powtórzenia procedur 25 razy, ale też właściwej reakcji na problemy, które pojawiły się w trakcie prac, np. problem z rozpuszczalnością niektórych składników – mówi prof. Michorczyk. Politechniczna krew jest przeznaczona do wielokrotnego użytku, a oparta wyłącznie na produktach dopuszczonych do spożycia i kosmetykach. – Zapewniają właściwą reologię, stabilność mikrobiologiczną i barwę. Użyliśmy półproduktów o czystości farmaceutycznej – podkreśla dziekan Wydziału i Inżynierii i Technologii Chemicznej. Produkcja takiej krwi tylko pozornie jest prostym technologicznie procesem mieszania. W praktyce proces wymagał specjalistycznej wiedzy i autorskiej pomysłowości. – Niezbędne było zachowanie zoptymalizowanych parametrów procesu, kolejności mieszania i właściwych proporcji – wyjaśnia dziekan WIiTCh PK.
Nad opracowaniem właściwej konsystencji i barwy krwi pracowali specjaliści z Katedry Chemii i Technologii Organicznej Wydziału Inżynierii i Technologii Chemicznej Politechniki Krakowskiej. Dr hab. inż. Piotr Michorczyk, prof. PK zaprojektował krew sceniczną, zoptymalizował jej skład i technologię wytwarzania. Dr Adam Węgrzynowicz uczestniczył w etapie technologicznym i przedprodukcyjnym, a dr inż. Barbara Michorczyk odpowiadała za reologię i pomiary barwy. Mgr inż. Anna Drabczyk zaprojektowała etykiety na opakowania rekwizytu.
Sceniczna krew występuje” w kluczowych częściach „Antygony”. – Całość sztuki, w tym szczególnie sceny z udziałem stworzonej na Politechnice krwi, robi niesamowite wrażenie – zdradza rektor Politechniki, który wziął udział w owacyjnie przyjętej premierze przedstawienia.
Musical „Antygona” opowiada tragedię Sofoklesa współczesnym, rapowym językiem. Teatr im. Słowackiego, podkreśla, że buduje w swojej sztuce pomost pomiędzy światem antycznych herosów, wartości i chórów, a światem teraźniejszych młodych ludzi, których bunt i bohaterstwo miesza się zagubieniem, strachem i niepewnością. Spektakl wyreżyserował Jakub Roszkowski. Za scenografię, kostiumy i światło odpowiada Mirek Kaczmarek. Autorem tekstów piosenek i muzyki (wraz z Michałem Szlempo) jest Jarosław BISZ Jaruszewski, jeden z najważniejszych współczesnych polskich tekściarzy i raperów. Nowatorskie podejście twórców krakowskiej „Antygony” do klasycznego dzieła literackiego idealnie współgra z pomysłem, by do realizacji spektaklu zaprosić naukowców Politechniki. Jak to trafiony pomysł, pokazały pierwsze pokazy musicalu, które spotkały się ze znakomitym odbiorem publiczności.
Wyprodukowanie krwi do „Antygony” to nie jednostkowy akt kooperacji inżynierów z Politechniki ze światem sztuki. – Łączy nas z Teatrem im. Słowackiego umowa o współpracy. Wiemy, że nietypowych wyzwań inżynierskich podczas realizacji spektakli teatralnych jest bardzo wiele. Dyrektor Teatru Krzysztof Głuchowski już ma dla nas kolejne zadania, wymagające wielkiej inwencji. Nie wykluczamy kolejnych wspólnych premier ... – mówi rektor Andrzej Szarata.
Chemikom Politechniki nietypowe wyzwanie się spodobało. – Realizacja takich zleceń oczywiście odbywa się wtedy, kiedy mamy na to czas. W naszych zespołach badawczych skupiamy się przede wszystkim na badaniach naukowych i kształceniu studentów. Ale często trafiają do nas zgłoszenia techniczno-procesowych problemów, na które nie ma standardowego rozwiązania. Mamy wtedy okazję przećwiczyć inżynierską pomysłowość. Spośród nietypowych zadanie z krakowskiego Teatru im. Juliusza Słowackiego było najbardziej wymagające pod względem skali produkcji. Ale my lubimy wyzwania – podsumowuje teatralną przygodę dziekan Piotr Michorczyk.
Facebook Instagram Poliechnika Krakowska GALERIA RADIOWA Nasza Politechnika Klub Kwadrat © Copyright 2011